Tor wyścigowy Koszalin – zawrót głowy od przeciążeń

Tor Koszalin

Warto od czasu do czasu urządzić motoryzacyjne tournée po kraju albo przynajmniej zafundować sobie wypad na jeden ze specjalnie przygotowanych obiektów. Najlepiej wybrać się na event, podczas którego można osobiście zasiąść za sterami wybranego auta sportowego wysokiej klasy. To sprawdzony sposób na urlop pełen niezapomnianych wrażeń. Miejscem na motoryzacyjnej mapie Polski, które należy obowiązkowo odwiedzić jest bez wątpienia Koszalin. Dlaczego?

Morza szum, ptaków śpiew i Ferrari pośród drzew…

Bałtyk jest oddalony od centrum tego miasta zaledwie o 11 km. Natomiast tor wyścigowy Koszalin znajduje się jeszcze bliżej. Tylko 2 km od serca miejscowości. Już ten fakt daje wyobrażenie o urokliwym usytuowaniu obiektu. Jego powierzchnia również jest imponująca. Wynosi prawie 5 hektarów. Przy czym jest to jedyny kompleks tego typu w północno-zachodniej Polsce. Na terenie motoparku, poza asfaltowym torem o szerokości 15 metrów, po którym z rykiem silnika jeżdżą wyścigowe auta, znajdują się także:

  • tor terenowy,
  • wypożyczalnia gokartów,
  • szkoła bezpiecznej jazdy,
  • trybuna,
  • zaplecze sanitarne – toalety i natryski,
  • pole kempingowe.

Pokręcona i odlotowa trasa przejazdu

Tor wyścigowy w Koszalinie został wytyczony wręcz po mistrzowsku. Jego obwód, który wykorzystuje się podczas wydarzeń motoryzacyjnych liczy 1050 metrów. Na długości nieco ponad jednego kilometra usytuowane są zarówno długie proste, jak i mniej lub bardziej łagodne oraz naprawdę ostre zakręty. Warto jeszcze przed wciśnięciem pedału gazu nauczyć się na pamięć trasy, żeby móc pokonać dystans z optymalną prędkością. Wówczas można zapewnić sobie najlepsze doznania. Tym bardziej, że na torze znajdują się również mocno odczuwalne podczas jazdy spadki i wzniesienia.